• Wpisów:15
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 10:53
  • Licznik odwiedzin:2 414 / 828 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Waga: 57,1 kg

Spróbuje być 3 dni na diecie jaglanej.

Plan na dziś:
3 podrozdziały mgr

Skalpel rano <- najgorszy trening ever. Nie zrobiłam do końca. Po 2 tyg nic nie robienia czułam się jak staruszka. Spaliłam tylko ok.167 kcal

bieganie wieczorem

prasowanie

posprzatanie (?)





 

 
Tydzień mnie nie było. Miałam kolejną przerwę w trzymaniu się z ćwiczeniami i dietą. Niestety ciągle były spotkania z ludźmi. Piwo, pizza, chipsy i zero motywacji do ćwiczeń.
Dziś już lepiej.
Pływałam 30 min

Bilans:
koktajl z jarmużu i banana
arbuz
ciasto razowe bananowe
 

 
Kolejny dzień z spotkaniem towarzyskim, toteż piwo i pizza będzie na noc
Jeszcze w piątek wypad z dziewczynami na shooty i w niedziele obiad z koleżankami z byłej pracy.

Ważyłam dziś 57,2kg. Nic dziś nie ćwiczyłam.
Jest 16. Jestem MEGA głodna, bo jeść wieczorem bez poczucia winy.

Na razie zjadłam tylko omleta z dwóch jajek, płatek owsianych i syropem klonowym.
 

 
Jest godzina 19 więc dzień się jeszcze nie skończył. Bilans jak na razie jest spoko, tylko że nie ćwiczyłam
Leń OKROPNY ze mnie.
Mam straszny problem z magisterką. Znajomi się bronią a ja wczoraj napisałam dopiero pierwszą stronę. Nie potrafię się za to zabrać. Masakra jakaś.
Powinnam skończyć do połowy lipca, by promotor mi sprawdził i bym miała czas na poprawki. KOSZMAR!

Z ćwiczeń plan był taki: sklapel rano, bieg wieczorem. I nic nie wykonałam.
Do tego mam nadzieję że TŻ da mi żelki wieczorem.

Co jest ze mną nie tak?

Bilans:
rano: omlet z dwóch jajek i płatków owsianych z syropem klonowym, połową banana i malinami
obiad: sałatka z pomidorów i gotowany indyk
kawa + parę czekoladowych chrupek/
arbuz
paczka żelków piłkarzyków 380 kcal

ok. 1500 kcal
 

 
Bilans:

kawałek ciasta- 300kcal
arbuz- 400 kcal
żurek- 200kcal
lody- 400kcal

ok.1300kcal

Ćwiczenia:

1,5h jogi.

Z magisterki nici. Nie wiem kiedy to napiszę
Coś nie mogę się do tego zabrać

Przeczytałam ,,Slow life"- lekko się czyta, chociaż trochę dziwnie bo jak wchodzę na bloga autorki to do niczego mnie nie inspiruje. Nie jest ani wysportowana ani nie widać by w czymś rzeczywiście się specjalizowała.
No ale to ,,Slow life". Może powinno nam wystarczać to co mamy, zamiast ciągle do czegoś dążyć.

  • awatar DuzaBulaChceSchudnac: @Humanity: Też właśnie tak mam. Jak czuję, że nie robię nic produktywnego czuję się beznadziejnie. Ale przez to że powinnam pisać mgr nic mądrego nie robię, bo wkońcu powinnam się skupić na niej. Ale i tak nie piszę. Błędne koło niezadowolenia.
  • awatar Humanity: ja wole ciągle zdobywać. Nie po to aby mieć. Po to aby kształtować charakter
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak jak mówiłam byliśmy w gościach więc bilans znów ok.2000 kcal.
Nic nie ćwiczyłam. Regeneracja.

Na szczęście w przyszłym tygodniu nie planujemy żadnych towarzyskich spotkań

Jutro muszę napisać 5 str mgr!

Oglądaliśmy ,,Polowanie". Mega
  • awatar Humanity: powodzenia z Magisterką :D Też oglądałam polowanie, bardzo dobry film :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byliśmy dziś w gościach przez co zły bilans. Jeszcze jutro nas to czeka

Bilans:
Kasza jaglana z truskawkami - ok. 350 kcal
Jagodzianka- ok. 250 kcal
Dorsz z brokułami i frytkami- ok 500 kcal
tarta z mascarpone i malinami- 200 kcal
Sorbety- 200 kcal

Bilans: ok. 2000kcal

Ćwiczenia:

Skalpel
  • awatar ccal: dasz rade, ja miesiac temu wazylem wiecej niz Ty a juz zeszlo ponad 5kg ;)
  • awatar Hello, finally me: Z tym dorszem troche lipa...Ale nie martw się,raz czy dwa Ci nic nie zaszkodzi zjeść więcej i ważne ze cwiczylas :* nie smuć się :* powodzenia i zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Waga: 58,4 kg <-szaleje, do końca wakacji chciałabym by było 52 kg. Idzie mi to tak opornie że nie wiem czy kiedykolwiek się to uda.
Postaram się codziennie pisać by pilnować tego co jem i ile i czy ćwiczę.




Plan na dziś

Bilans:
płatki owsiane, siemię lniane i nasiona chia ok 200 kcal
koktajl z jarmużu, kiwi i banana- 130 kcal
mięso z kasza jaglana- 312 kcal
arbuz- 180 kcal
lody z lidla- ok. 500kcal
Razem ok 1250 kcal.

Ćwiczenia:
Skalpel- 300kcal
30 min biegania- przebiegłam 5 km wzg. pulsometru 320kcal



 

 
Nie pisałam bo byłam mega zajęta... obżeraniem się.

Za chwilę zacznę Skalpel i może wieczorem joga.
Na razie nic nie jadłam, bo czekam aż wykonam Skalpel.
Coś nie mogę się zmusić

Plan na dziś to:
Skalpel,
Joga
5 str MGR <- Wohohoho :O

Aktualizacja:
Skalpel wykonany,
joga nie
15min biegania za to.
Mgr stoi w miejscu. Głupia ja.

Bilans:

Omlet z 2 jajek i 50gr płatków owsianych
100gr paluszków
pierś z kurczaka gotowana
30gr orzechów.

OK. 1200kcal więc nie tak źle

 

 
Waga: 58,0kg :O
Nie wiem o co chodzi. Ładnie jem, a tu takie niespodzianki. Może mięśnie mi rosną?
W piątek się zmierzę.








 

 
Wczoraj waga 57,7kg
Bilans z wczoraj to
ciasto ciasto ciasteczka i ciasteczka.
Ukochany w domu, no i zakończenie nareszcie sesji

Dziś się nie ważyłam. Zważę się jutro.
Plan na dziś to Skalpel Chodakowskiej, posprzątanie pokoju, napisanie 5 str magisterki.








 

 
Waga: ? <- nie wiadoma, musiałam wstać rano :O
Bilans:
Owsianka z chia i syropem klonowym
30gr orzechów+ banan
baton cruncher z żurawiną i maliną
popcorn

Ok. 1200 kcal.

Ćwiczenia- o
 

 
Waga: 57,4 kg <- dziadostwo, tak ładnie jadłam
Bilans
jajecznica z 2 jajek na maśle plus warzywa
milikiway plus sok marchwiowy
indyk zapiekany z papryka plus chlebek indyjski ( )
koktaj ze szpinakim, truskawkami i bananem _ nasiona chia
arbuz- 0,5 kg
ok. 1700 kcal

Ćwiczenia:
basen 40 min







 

 
Waga: 57,5kg
Zjadłam dziś:
płatki owsiane z nasionami chia i syropem klonowym
gotowany indyk z sosem pomidorowym + 50gr kaszy jaglanej
2 kg arbuza
25gr gorzkiej czekolady
Bilans: 1200 kcal

Ćwiczenia- 0
 

 
Próba. 1..2...3...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›